
Nagrywasz telefonem albo nie masz na to głowy — my robimy z tego dopracowane rolki, które łapią zasięg i przynoszą zapytania. Ty wybierasz, ile robisz sam, resztę produkcji bierzemy na siebie.
Wideo wkrótceRobimy rolki na każdą platformę i w każdym formacie
Rzadko chodzi o to, że „nie umiesz na kamerę”. Zwykle o to, że rolce brakuje mechaniki i stałego rytmu — a nie ma kto tego ogarnąć za Ciebie.
Otwierasz telefon, żeby coś nagrać — i nie masz pomysłu, czasu ani głowy do montażu. Znów odkładasz na później, a „później” trwa już kilka miesięcy.
Nagrywasz od czasu do czasu „bo trzeba”. Bez stałego rytmu algorytm nie ma czego rozpędzać, więc profil raz żyje, raz milczy — i wszystko zaczyna się od zera.
Nawet gdy rolka złapie zasięg, nie przekłada się to na zapytania. Bo brakuje hooka, wątku i CTA, które zamieniają widza w klienta, a nie w kolejne „serce”.
Widzisz, jak konkurencja wrzuca kolejne wideo i zbiera uwagę. Materiał, którego nie zrobisz dziś, ogląda w tym samym czasie ktoś inny — u nich, nie u Ciebie.
Marketing firmy istnieje po to, żeby zarabiała więcej — i żebyś miał to z głowy. Przy rolkach znaczy to dwie rzeczy naraz: więcej zapytań (czyli realny zysk) i spokój, że produkcji nie musisz ogarniać po godzinach.

Zanim zaczynamy, obraz jest zwykle ten sam: dobra oferta, kilka rolek wrzuconych „bo trzeba” — i zasięg, który do niczego nie prowadzi. A każde wideo bez mechaniki to praca, która nie zwraca się w kasie.
Naszym zadaniem jest zamienić ten zasięg w zapytania. Budujemy prostą, powtarzalną drogę: od „ktoś zatrzymał się na Twojej rolce” do „ktoś napisał albo zadzwonił”. To ona przekłada się wprost na przychód firmy.

Bierzemy na siebie produkcję: pomysły, hooki, scenariusze, montaż, napisy i publikację. Ustawiamy, testujemy i optymalizujemy, żebyś nie musiał siadać wieczorem „do rolek”. Ty robisz to, na czym się znasz — prowadzisz firmę.
Co miesiąc dostajesz raport, który czyta się w dwie minuty: które rolki złapały zasięg, ile z niego wróciło w zapytaniach i co robimy w kolejnym kroku. Bez żargonu i wykresów, których nikt nie ogląda.

Ładny obraz bez hooka i tak przegra ze scrollem. Dlatego zaczynamy od pierwszej sekundy, która zatrzymuje, potem wątku, który utrzymuje uwagę, i CTA, które zaprasza do działania. Bez tego zasięg jest, a zapytań nie ma.
Zamiast nagrywać „coś”, budujemy rolkę z mechaniką: zatrzymanie → wartość → zaproszenie. Dopiero to zamienia widza w klienta.
Trzy modele współpracy pod Twoją sytuację: sam montaż, content day u Ciebie, albo pełen plan. Wybierasz, ile robisz sam — resztę bierzemy my.
Nie musisz umieć na kamerę ani znać się na montażu. Twoja rola kończy się tam, gdzie zaczyna się nasza — a wchodzimy dokładnie tak głęboko, jak potrzebujesz.
Możesz nagrywać sam albo oddać nam całość. Składamy z tych elementów dokładnie tyle, ile realnie potrzebujesz — nic na zapas.
Cięcie, napisy, hooki i tempo bierzemy na siebie. Ty kręcisz surowy materiał między jednym a drugim klientem, resztę robimy my.
Przyjeżdżamy i nagrywamy materiał na wiele tygodni za jednym razem. Masz spokój z głowy zamiast cotygodniowego „muszę coś wrzucić”.
Mówimy, co i jak sfilmować — bez zastanawiania się przed kamerą. Znika najtrudniejsza część, czyli wymyślanie tematów.
O zasięgu decyduje początek i napisy, bo większość ogląda bez dźwięku. Słaby hook zakopuje nawet dobry materiał.
Stały rytm daje algorytmowi to, czego potrzebuje. Zamiast huśtawki „gęsto–pusto” zasięg narasta, a najlepsze rolki wracają potem jako reklamy.
Nie oddajemy Twojego wideo przypadkowej osobie z ogłoszenia. Wiesz z góry, kto przyjedzie i w jakim stylu to zmontuje.

Współpracuje z nami przy realizacjach, które mają wyglądać poważnie: nagrywa z ziemi i z drona, montuje, ustawia kolor i dźwięk.
To ta część roboty, której nie da się nadrobić telefonem — ujęcie z góry na inwestycji, płynny ruch kamery, obraz, który po zmontowaniu wygląda spójnie zamiast „jakoś”.
Rolki możesz nam oddać same albo razem z kampaniami, w których mają pracować. Różni je zakres, który przejmujemy.
Każdy poziom zaczyna się tak samo — od analizy i strategii. Bez tego nie ruszamy, bo wideo bez pomysłu na to, kogo ma zatrzymać, jest tylko ładnym filmikiem.
Bierzemy samo wideo: scenariusze, montaż, napisy i publikację według stałego rytmu. Reszta zostaje po Twojej stronie.
Od czego zależy: ile materiałów robimy w miesiącu i czy nagrywasz sam, czy my.
Bierzemy całą drogę klienta: wideo, kampanię, stronę i formularz. Wszystko spięte jednym pomiarem, więc widać, które nagranie realnie sprzedaje.
Od czego zależy: ile kanałów spinamy z wideo i czy prowadzimy też reklamy.
Bierzemy całość i odpowiadamy za wynik. Wideo to wtedy jeden z elementów obok reklam, wizytówki i strony — prowadzi je jeden zespół.
Od czego zależy: skala firmy i liczba kanałów. Przyjmujemy 1–2 firmy miesięcznie.
Wyceniane osobno, bo każdy z nich rozlicza się inaczej — jedne za sztukę, inne miesięcznie.
Ta usługa działa najmocniej połączona z resztą — wizytówką, reklamami i stroną. A gdy chcesz oddać całość jednemu zespołowi i mieć marketing z głowy, to VIAM VISION™.
Poznaj VIAM VISION™ →To najczęstsza sytuacja — i nie trzeba jej rozstrzygać samemu. Umów rozmowę: pytamy o Twoją firmę, patrzymy, gdzie dziś gubisz klientów, i mówimy wprost, od czego zacząć. Nawet jeśli wyjdzie, że problem nie leży w marketingu.
Krok 1 — wybierz dzień
Krok 2 — wybierz porę
Najpierw wybierz dzień w kalendarzu.
Termin potwierdzamy mailem w 24 godziny — to propozycja spotkania, nie sztywna rezerwacja.

Pierwszą umowę podpisujemy zawsze na trzydzieści dni — i dajemy Ci na nie pełną gwarancję. To czas, żebyśmy poznali się w pracy, a nie na spotkaniu: Ty zobaczysz, jak pracujemy, my — czego naprawdę potrzebuje Twoja firma. Jeśli po tym czasie uznasz, że to nie to, rozstajemy się bez wypowiedzenia i bez dodatkowych kosztów. Bez tłumaczenia się i bez szukania haczyków w umowie.
Konto reklamowe, profile i gotowe materiały wideo, które przy Twojej firmie zrobiliśmy, zostają Twoje. Zawsze.
Ryzyko bierzemy na siebie.
Sprawdzimy to bezpłatnie. Dostaniesz konkretny plan: 3 gotowe pomysły na rolki z hookiem i CTA oraz rekomendację rytmu publikacji pod Twoją branżę.